O mnie



 Od półtora roku mieszkam i stewuję w Warszawie. Gotowanie towarzyszyło mi zawsze, a dopiero od niedawna odkryłam, że sprawia mi ono nieziemską frajdę. Do tego, działa kojąco na nerwy, uspokaja i zajmuje czas, kiedy dopada mnie - dziwnym trafem - nuda.

Każdy przepis prześwietlam na tyle, by znaleźć jego zdrowszą alternatywę. Dbam o formę i o moich bliskich, dlatego chcę, by jedzenie było w pełni bezpieczne i przygotowane z naturalnych składników. Chemii i sztucznych półproduktów zupełnie nie uznaję. Ograniczam sól i cukier, ale nie umiem z nich w pełni zrezygnować. Kocham słodycze, dlatego od klasycznego sklepowego batona wolę swój sernik.

  Inspiruję się innymi. Do śniadania czytam przepisy. Do zrobienia lasagne, makowca lub własnego makaronu nie trzeba mnie w ogóle namawiać. Najbliżsi rzucają pomysł, a po kilku godzinach mają gotowe danie na stole.
Voila! Oto ja.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz